Oddanie projektu za mną. Chcąc pochwalić się mamie, pokazuję jej plansze. Mama ogląda, kiwa głową, no fajne. A będzie to realizowane? Mówię, że nie. Widząc, że nie bardzo rozumie z rzutów, o co chodzi, zaczynam jej wyjaśniać. Mama się wciąga i zaczyna się jej podobać, pyta jeszcze parę razy czy na pewno nie zrealizują (kochana jest :D), bo to takie fajne. Przychodzi tata, mama mówi że fajny projekt!

Najbardziej jej się podobają te drzewa.

Zaniemówiłam, a później uznałam to za najzabawniejszą i najkochańszą rzecz tego dnia. 🙂

Pozdro dla Was, najwytrwalsi!

1 thought on “

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *