isn’t it sunshine

Czy moje życie nie jest piękne? Przestaje być nudne na zawołanie. Wypala petardy złości i szczęścia na przemian, kto tego by chciał, ale tak się dzieje. Kręcę się na karuzeli stresu, czasem się śmiejąc. Jestem jednym wielkim wrzodem. Wrzodem na tyłku wielu, workiem treningowym dla paru, wrzodem bolącym przez stresujące noce mnie samą. Nie umiem […]

to build a home

Myślę że zbudowałam już dom. Myślę że myliłam się sądząc że nigdy tego nie zdołam zrobić z powodu braku pieniędzy. Z powodu niskich zarobków i słabej samokontroli. Z powodu niepodołania i nie ruszania się ku marzeniom. Z powodu wielu powodów, a wszystkie kręcą się wokół bardziej lub mniej bardzo skutecznej mnie. Tak jakby wszystko zależało […]

the answer

Normalnie o tym nie myślę. Dzisiaj tylko melancholia puka mi w pierś i mówi żebym wpuściła. Jak nie wpuszczę jak wpuszczę. Melancholia jest najlepsza, bo mnie rozumie, bo jestem nią ja sama. Opowiadam sobie i siebie żałuję. Pogłaszczę i przytulę, takiego zrozumienia jak sama u siebie nie mam nigdzie. Normalnie puszczam te myśli obok albo […]

w innym lesie w innym sadzie

Z dala i z góry wyglądam czasem jak naburmuszone dziecko. Naburmuszone, trochę zbyt utuczone, jadące na segwayu świecącymi we wszystkie strony radosnymi, odpustowymi światełkami. Na głowie błyszczący kask, na nogach i rękach ochraniacze. Wszystko nowiutkie, wszystko według życzenia, a jednak czegoś brakuje bo mina skwaszona jakby ten mały człowiek dostał od życia bardzo, bardzo w […]