banalniejszych w świecie słów nie może być

I co mi powiesz, kiedy serce wypełnia żal, jak wielki głaz? Wszystko jest banalne. A głazu nie uniesiesz i nie wyrzucisz ot, tak.
Spojrzę jeszcze raz wstecz, na swoje życie. Co z nim?
Może od czasu trzeba wyłowić jakąś nadzieję? Małą wiarę w siebie i w to, że ja umiem, a nie, że się udaje.

Łzy oczyszczają. Ale od czasu do czasu trzeba przestać płakać i zacząć uśmiechać się do ludzi. Do małych promyków słońca, które sprawiają, że nie płaczesz cały czas…

Brak mi słów, wiecie?

 

 

Żeby dzień nie był czarną, czarną nocą
Żeby noc nie była studnią, co bez dna —
Kochaj mnie bez względu na wszystko

A ja Ciebie nie mniej wcale, lecz tak samo
Niechaj kocham Ciebie ja…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *