but you don’t really care for music, do you

A co kiedy jest, jak jest i nie zanosi się na lepsze, czego bym nie zrobiła. A co, kiedy rozglądam się i widzę deszcz, który właściwie pada tylko w mojej głowie,  smutny i zimny. Deszcz zmywa nadzieję i pyta mnie, dlaczego, a ja nie wiem! I skulę się w kącie i będę tak siedzieć i patrzyć w podłogę coraz bardziej niewidzącym wzrokiem. Pierwszy raz w życiu nie będę się nad sobą użalać, po prostu sobie tak będę nie chcąc widzieć koło siebie nikogo, oprócz mojego psa. I tak sobie będziemy, ja nie będę się czuć naiwna myśląc, że jest moim przyjacielem a ona spojrzy na mnie wzrokiem nie pozostawiającym wątpliwości: „tak, bywa że nie rozumiem kompletnie rzeczy które robisz, ale będę tu siedzieć z tobą, jeśli chcesz, do końca świata”. Będziemy mieć siebie na przemian i ona jakoś wynagrodzi mi to siedzenie.  Jak się zapatrzę w nic, to choćbym rozbiła głową szybę, nie zauważę. Bo taki deszcz, on mnie znieczula i przynosi myśli zimne jak lód. Czasem nawet muzyka cichnie, nie jest słyszalny żaden szmer, bo kto to wie? Są sytuacje bez wyjścia a ja siedzę w tym kącie i nie chcę wyjść. Zbyt mocny podmuch wiatru rozbija szybujące bańki mydlane, a ja sobie żałośnie siedzę i myślę. Zadziwiające, jak świat może poszarzeć tak nagle, pstryknę palcami i jest, pstryknę i nie ma… Ale kogo to obchodzi, kto zwróci uwagę na jeszcze jedno kopnięte w kąt życie? Tak to jest. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ale kto powiedział, że będzie aż tak trudno…?

Dlaczego nie da się znaleźć przyjaciela – złotej rączki, która naprawi wszystko i nie wyśmieje? Tak ot.

3 thoughts on “but you don’t really care for music, do you

  1. Moim zdaniem… Są ludzie, a niektórzy z nich potrafią być przyjaciółmi. Pisząc „złota rączka” nie miałam na myśli „człowieka idealnego, czyli przyjaciela”, tylko kogoś, kto z całą swoją ludzkością i wadami, potrafi być przyjacielem. Ja ze swojego doświadczenia wiem, że ludzie potrafią być przyjaciółmi. Ale po prostu (i stąd ten zwrot – „złota rączka”) bardzo trudno kogoś takiego znaleźć. Co nie znaczy, że jest to niemożliwe. Nie? :))

  2. Kaloru, gadasz głupoty. Gdyby nie było przyjaciół, tylko /ludzie/, to by znaczyło, że nie ma miłości między ludźmi, bo miłość to przecież nie zauroczenie, tylko… miłość po prostu. A jeżeli nie ma miłości, to możemy równie dobrze robić cokolwiek — zabijać etc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *