can’t live

Nic, co napiszę, nie będzie nie pozbawione goryczy, a mimo to chcę napisać.

Czasami tak jest, że niby wszystko jest dobrze. Jak spytasz, co u mnie… u mnie OK. A w środku mi zgrzyta, że nie ok!
Co jest nie tak, rozumku? Nie umiem określić. Coś mnie gniecie, i doskonale wiem, co, ale nie powiem.

To jest takie niesamowicie męczące. Takie gniotące, bo kto to zrozumie?

Czasem byłoby dobrze wyjść z siebie, iść na spacer, zamówić sprzątanie, i wrócić do czystego.

 

2 thoughts on “can’t live

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *