czekolada

  A co, gdyby sobie wyobrazić, że nasze życie składa się z czekoladowych krążków? I żyjąc tak sobie przez nie przepadamy i lecimy. W locie łapiemy po kęsie z każdego. Czasem gorzkiego, czasem słodkiego, a czasem takiego z, mmm, czekolady deserowej. Zakładam, że tych z czekolady deserowej jest najwięcej. Takich akurat, żeby się nie przesłodzić […]

miodek

  Zainspirowana pewnym świetnym słuchowiskiem (inspirowanym Pismem Świętym), myślę o małych rzeczach. Małych rzeczach, które potrafią nam doszczętnie zepsuć humor, albo odwrotnie – nagle wystrzelić w chmury. Moje serce dzisiaj wystrzeliło w chmury, kiedy podczas rozmowy usłyszałam w tle gaworzenie chrześniaka. On tak na mnie działa, nawet o tym nie wie, że jest jak miodek […]

czepialstwo

Boję się pustej kartki. Za chyba każdym razem, kiedy postanawiam coś tutaj napisać, zawieszam moment, w którym patrzę na to, co już napisałam i opublikowałam. Opóźniam chwilę, w której spojrzę na straszny, biały, pusty edytor. Czekający na ten jeden odważny ruch, w którym zawsze czai się szansa, że przegram z zamierzeniem napisania. Kiedy słowa naprawdę […]

ochrona dworca

Dobrze jest czasem wyjść z domu bo człowieka jakieś dziwne sformułowania i sytuacje dopadną. Dzisiaj, kiedy dotarłam do Wrocławia, na niezmiennie piękny dworzec kolejowy, zaskoczyła mnie jedna rzecz. Że ten dworzec, piękny i och, ma swoją ochronę. W postaci całkiem aktywnych w zawodzie (co jednak jest raczej niespotykane) ochroniarzy z napisem, a jakże, „ochrona dworca”. […]