czekolada

 

A co, gdyby sobie wyobrazić, że nasze życie składa się z czekoladowych krążków? I żyjąc tak sobie przez nie przepadamy i lecimy. W locie łapiemy po kęsie z każdego. Czasem gorzkiego, czasem słodkiego, a czasem takiego z, mmm, czekolady deserowej. Zakładam, że tych z czekolady deserowej jest najwięcej. Takich akurat, żeby się nie przesłodzić i żeby nie było zbyt gorzko. Gorzko i lepiąco. Wiatr, który nas muska podczas tego naszego lotu, jest jak szklanka wody po całej tabliczce czekolady, która (nie wiedzieć czemu) zniknęła przed chwilą w żołądku. Jedni zakładają, że proporcje krążków mlecznych, deserowych i gorzkich, są dziełem przypadku i osobistego szczęścia. Spersonalizowanego dla nas przez Boga, który ma być sprawiedliwy. Ciężko się czasem z tą sprawiedliwością zgodzić, kiedy kto inny ewidentnie je cały czas słodycze, kiedy my, lecąc nieumiejętnie, walimy co chwilę łbem w ściany gorzkiej czekolady. A co, gdyby nauczyć się latać?

Ciężko pogodzić się z tym, że mlecznej czekolady jest tak mało. A jak jest więcej, to tuczy. A co, gdyby czekolada nie tuczyła, tylko, dajmy na to, była paliwkiem. Paliwkiem, które czyni dni cudnymi, niepowtarzalnymi, i ładuje akumulator na dni gorsze. Mniej cudne i lekko cuchnące. Trochę gorzkie. Albo całkiem gorzkie, bo ktoś postanowił podłożyć nam przed nos stos krążków z gorzkiej czekolady. Jak by się tej czekolady nie lubiło, to jednak nie da się jej jeść na okrągło… Mlecznej też nie. Dlatego nie ma tylko mlecznej ani tylko gorzkiej. Ani nawet tylko deserowej.

Załóżmy, że da się łapać w locie poza tą porcją dla każdego, coś do ręki, dla kogoś. Co my łapiemy, żeby dać innym? Każdemu według zasług? Tylko, że wtedy nam według zasług i inni oddadzą… Ja bym chciała łapać tylko mleczną. I chcieć łapać w ręce tylko mleczną, a co mnie się trafi, to żeby mi to było obojętne. A co, gdybym naprawdę tak mogła wybierać i wam dać dużo czekolady mlecznej? Wyobraźcie sobie tylko! Całe tabliczki. Lśniące, wielkie, cudnie wykonane, stu kostkowe. Czekolady mleczne dla każdego.

Ale byśmy byli grubi.

1 thought on “czekolada

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *