Grzańcowo

Moja mama zaczyna się specjalizować w sporządzaniu grzanego piwa z imbirem i cytryną. Chyba więcej nie muszę mówić… pycha!

Po takich nartach, jak dziś… po prostu idealnie. 🙂

PS. Powiem wam, że mama się rozkręciła… właśnie dostałam dostawę, tym razem piwo grzane z miodem, cynamonem i rodzynkami… żyć, nie umierać! 😀

I’ll stand by you, won’t let nobody hurt you…

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *