i know the ways to fade

Gdzieś zagra mi muzyka. Cicho, głośniej, zniewalająco. Wywrócę się i pomyślę, gdzie ten świat mój jest. Poszukam niebieskich oczu i zacznę marzyć. Nigdy się nie znudzę, odnajdę ten mój sens. Znajdę drogę w mojej drodze, odnajdę się we mnie i pójdę wreszcie tam, gdzie mam iść. Kto lubi zakręty w ciemnym lesie? Gubię się i tracę oddech, ile można? Poddam się rytmowi twoich kroków i pójdę, tylko mnie poprowadź. Wola walki? Poszła. Wejdę w naśladownictwo. Wejdę w waszą drogę, w wasze myśli, w wasz śmiech i pewność siebie. Dam się poprowadzić radom, oddam moją bezsilność w silne dłonie. Spojrzycie jasnym wzrokiem na cienką linię horyzontu i popędzicie mijając moje wspomnienia, dojrzałe zboża i wysoką, zieloną trawę. Ułożycie mi słowa na kartkach żebym wiedziała, co pisać. Pójdę w cieniu wielkości, podreptam posłusznie, tylko dajcie mi znak, dajcie mi nową drogę… Ułóżcie mi nowe piosenki, nowe śmiechy i pocałunki, nową rzeczywistość i moje wybory. Wyrwę się z monotonii, zniknę, nauczę się tęsknić i wołać na nowo. Przywołam twój obraz jak kiedyś. Jak kiedyś się wzruszę bez rozpaczy i powiem sobie: to nie był ten czas, przestań go gonić, przyjdzie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *