ja o mnie

Lubię od dzieciństwa zapach skoszonej trawy oraz ciepłe letnie dni i wieczory. Lubię pierwsze ciepłe dni po zimie, lubię zjeżdżać na nartach, jeździć na rowere, uwielbiam zwierzęta i być uwielbiana. Lubię tę chwilę, kiedy ludzie okazują się naprawdę normalni i uśmiechnięci, życzliwi. W stan błogostanu wprowadza mnie ciekawa lektura, przy której godziny mijają niezauważone, na równi z ładną muzyką (odpowiadającą nastrojowi) oraz dobrym jedzeniem i towarzystwem. Uwielbiam to, że Książę się znalazł, kocham się z nim całować i przytulać. Dużą przyjemność sprawia mi chodzenie do kina, ale równie bardzo przepadam za oglądaniem filmów w zaciszu domowym, z czymś dobrym w palcach. Lubię pić kawę z miodem i cynamonem i jeść „czekoladowe coś”. Moim ulubionym, i to bezwzględnie ulubionym ciastem będzie zawsze szarlotka, a drożdżówką – jagodzianka. Do końca życia mogłabym zajadać spaghetti z gorgonzolą i pierogi ruskie mojej babci. Lubię robić zdjęcia i spędzać czas ze zwierzętami. Nic nigdy nie zastąpi mi wieczorów filmowych u przyjaciółki i dobrego wina. Lubię czuć, że ja sama jedynie mogę sobie narzucić jakieś ograniczenia co do spędzania czasu – i spędzać go dokładnie tak, jak się nie powinno. Lubię grać w koszykówkę z mężczyzną mojego życia. Szczerze mówiąc, wszystko z nim uwielbiam. Lubię malować, rysować i pisać. Czytać książki traktujące o moich zainteresowaniach i uczyć się języków. Czasami lubię czuć się otoczona luksusem i nowoczesnością, czasem potrzebuję odrobinę przytulności i swojskości. Z pewnością jestem uzależniona od herbaty, słodyczy i owoców. Lubię jeść gofry i ciasteczka. Mam niewątpliwie obsesję na punkcie kwaśnych żelek. Lubię nawet to, że czasem płaczę oglądając filmy. A jeśli chodzi o filmy, to najbardziej lubię komedie romantyczne i nic z tym nie zrobię. Lubię burze, ale tylko wtedy, kiedy jestem całkowicie bezpieczna. Lubię dostawać miłe sms-y, takie ot. Uwielbiam podróżować i poznawać nowe miejsca, kultury, czuć znowu zaparcie tchu w piersiach, że właśnie stoję przed cudem świata, że mogę dotknąć… Lubię być szczelnie otulona kołdrą nawet, kiedy jest ciepło. Lubię poduszki rozrzucone na łóżku i lubię mojego misia – Bubu. Lubię kupować książki i płyty – z muzyką i filmami. Lubię słuchać czyichś zwierzeń i pocieszać. Lubię być wysłuchiwana i pocieszana. Lubię zachody słońca i beztroskę. Lubię niespodzianki i uśmiech na co dzień. Lubię róże i goździki i tulipany, ale najbardziej przywiązałam się do stokrotek. Jestem w swoim żywiole, kiedy coś ulepszam, urządzam, próbuję robić coś z niczego. Lubię zapach różańca, kŧóry podarowała mi Mama na Pierwszą Komunię. Lubię zapach mojego mężczyzny i mojej Mamy. Lubię chodzić do Babci i przesiadywać u niej. Lubię czuć życzliwość i szacunek innych ludzi, wtedy jest się jakoś mniej samotnym. Ponad wszystkie prezenty najdroższą jest mi wiadomość, że ktoś mnie kocha czy lubi, a prezenty też lubię swoją drogą. Robić i dostawać, z tego bardziej lubię robić, mówiłam to już? Uwielbiam czytać wiersze i chodzić do fantazjalandów. Nie umiem się obejść bez uczucia, że ktoś się o mnie troszczy i czule obchodzi, kiedy jestem chora. Nie umiem żyć bez miłości – w obie strony i bez przyjaźni – podobnie (a przyjaźń to i tak forma miłości). Lubię się stroić i malować. Zbierać książki, filmy i płyty, oglądać je po milion razy, czytać, słuchać. Uwielbiam marzyć i rozmawiać, ale również milczenie sprawia mi przyjemność (o dziwo). Nade wszystko kocham życie.

Jestem nieśmiała, uparta i dość łatwo mnie rozzłościć (nad tym pracuję i muszę się pochwalić, że widzę efekty), wszystkie emocje od razu są okazywane, co nieraz mnie już zdegustowało. Jestem dumna i chyba ambitna, ale nie mogę powiedzieć, że nie jestem leniem. Jestem spostrzegawcza i bywam naprawdę oszczędna. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem dobra, ale uważam, że nieco przesadził.

Nienawidzę się spóźniać i nienawidzę, kiedy ktoś się spóźnia. Nie lubię się spieszyć i nie lubię dwulicowości. Nie mogę znieść bezsensownego uporu uniemożliwiającego normalną konwersację czy kompromis. Nienawidzę głupoty ludzi, która niestety objawia się bezlitośnie na co dzień. Nie mogę znieść jawnej niesprawiedliwości i wojen (wykastrować ich wszystkich). Nienawidzę bezsilnie patrzyć na niewinne cierpienie i bólów głowy też nienawidzę. Nie lubię jak coś nie idzie po mojej myśli (swoją drogą, kto lubi?) Nie znoszę się kłócić, z kimkolwiek. Nie lubię, kiedy ktoś ma o coś pretensje, nie lubię, kiedy wymaga tego, czego nie powinien. Nie znoszę samolubstwa i snobizmu. Chorób i ponurych deszczowych dni. Nieodwzajemnionej miłości. Zgnilizny i robali.

Chciałabym poślubić moją miłość. Chciałabym być kiedyś naprawdę dobrym człowiekiem, choć trochę. Chciałabym móc spełniać i rozwijać nie tylko moje pasje, ale i pasje bliskich. Chciałabym, żeby mi nie odbiło z jakiegokolwiek powodu. Chciałabym być lubiana. Chciałabym mieć cudowne wesele i śliczną sukienkę. Chciałabym codziennie czynić życie moich bliskich i moje co dzień lepsze, choćby dzięki pozornie nic nie znaczącym drobiazgom. Chciałabym nigdy nie mieć uczucia, że mam wszystko, ponieważ wtedy nie ma marzeń do spełniania. Piec pachnące ciasta i czekać na Ciebie wieczorami. Chciałabym podróżować po świecie i mieć swój własny kąt, ładne dzieci i szczęście. I chciałabym kiedyś być sławna, tak, chyba bym chciała. Pokazać innym i sobie? Chciałabym, żeby nasze marzenia się spełniały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *