JEA jea jea

Dzisiaj mam piękny dzień (a wcale się tak nie zapowiadało, taaak mi się nie chciało podnosić z łóżka… zresztą, Pimpowi bardziej się nie chciało) – koniec sesyi! Jest historia rozwalona na 4.5, są 3-miesięczne wakacje, a więc… zabieram się za drelowanie wiśni i pieczenie ciasta. Kto wpada na uczczenie końca sesji? 😉

Myślałam, że nic nie jest w stanie mi dzisiaj poprawić humoru – a tu proszę, proszę! Teraz tylko wielkie oczekiwanie na powrót najbardziej męskiego mężczyzny świata. ♥

Ooo, taaak się cieszę!

Pozdro :-*

2 thoughts on “JEA jea jea

  1. W -> fajna Kasia !! 😀
    Kasia,fajnie się cieszysz.śliczne foty,zapraszaaaaaaam do mnie,czekam na komcie :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *