jesienna chandra

Jest. I jest na nią parę sposobów. Ale to nie  takie łatwe zdobyć choć jeden sposób na jesienną chandrę, która mnie ostatnio coś często napada… I chyba nie tylko mnie, bo z tego co wiem, niejednego takie coś męczy. Jednym słowem, jak jutro znajdę czas i siły to coś napiszę, choćby dla samej siebie, choć nie ukrywam, że to miłe, że ktoś to czyta.

Idę spać. Dobranoc, Jesienna Chandro. Do zobaczenia jutro.

1 thought on “jesienna chandra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *