niespodzianka

A tu niespodzianka. Niesamowity przeskok ponad planami, za którymi nawet nie jest tęskno. Życie biegnie szybciej niż ja i ciągnie mnie za sobą. Wiruję i jakoś się organizuję. Dziwne, że to jakoś działa. Nawet nie jakoś, bo działa znakomicie. Aż się nie chce planować. Planować trzeba; rozleniwienie związane z tym cudnym powiewaniem sobie za własnym życiem, z wygodą, że wszystko się układa. Układa się na wygodną kupkę i jak tego nie przewietrzysz, nie przeczyścisz i nie wyrzucisz zasiedzenia, to to wszystko podgnije. I będzie śmierdzieć za parę lat, ale wtedy to już nie za wiele do zrobienia zostanie….

 

Wracam.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *