noc

Jestem taki zwyczajny. Taki jak wy. To aż dziwne, taki jestem zwyczajny, ta historia nie ma na celu przedstawić wam albo niesamowitego brzydala i odludka, ani niesamowitego przystojniaka, ani nic z tych rzeczy. Powiem ponadto, że moje stosunki z ludźmi są dobre, mam kumpli, nawet miałem dziewczyny. Mam krótkie brązowe włosy, niebieskie oczy. Jestem przeciętnie wysoki, jakieś metr osiemdziesiąt. Ani gruby ani chudy, dość wysportowany, lubię biegać. Szczególnie wtedy, kiedy wieczór zamraża powietrze i ulice pustoszeją. W kałużach odbijają się tylko światła lamp i księżyca. Przymykam oczy i biegnę. Powietrze wbija szpileczki w moje gardło, chłodne powietrze wpada do płuc… tylko czasem przejedzie jakieś auto. Powiem wam coś. Noc ma w sobie więcej, niż widzicie. Przyznam, chyba tylko w mojej głowie… dotąd nikomu o tym nie opowiadałem. Po co? Z bliskimi ludźmi jest tak, że zaczną cię oceniać, będą patrzeć przez pryzmat tego, co mówisz, nawet, jeśli tego nie chcą. Nie obwiniam ich za to. Tak już jest. Ale wy, was nie znam. Was nigdy nie spotkam. Więc was wybrałem, żeby wam opowiedzieć o tym moim drugim życiu, które pozostaje dla wielu sekretem, i pozostanie nim na zawsze. Wam powiem, co kryje noc.

Sekrety mojej głowy stoją przed wami otworem, wystarczy nadstawić ucha…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *