okropnie

Sama sobie to śpiewam. Jakoś trzeba sobie radzić i przeć naprzód, nie gadać, że nie chcę takiego życia…  Oddałam już wszystkie smutki. Nie mogę zrobić nic więcej. I nawet, jak czuję, że zostałam z tym wszystkim sama, bo wszyscy odeszli – tak czasem bywa… pogodziłam się z tym, tak sądzę.
I tak każdy przychodzi tu sam, tak samo każdy sam stąd odejdzie.

Nie można być smutnym na zawsze. Nawet, jak kogoś wkurzyłeś za bardzo. Nawet, jak kogoś znudziłeś. Zaśpiewać samemu sobie zawsze można. I zawsze można liczyć na to, że, jak śpiewa Mark Knopfler… „there will be sunshine after rain, there will be laughter after pain” .

Więc czekam na słońce.

 

Dziękuję za wszystko, Waceku.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *