(prawie) WOLNE!!!

Jak cudownie przyjechać w czwartek wieczorem do domu i pomyśleć sobie, że (chociaż ciągle mam robotę, i to w wyjątkowym natężeniu jak na taki okres czasu) zostaję tu na  o s i e m  pięknych dni.
Że czekają mnie cudowne Święta, nawet śnieg jest (oby się utrzymał)… Mam kupione prezenty, jutro planuję upiec coś dobrego, generalnie postanawiam chwilę odetchnąć, pozwolić sobie poczuć wreszcie świąteczny nastrój… ; ) Polecam, warto! : p

Swoją drogą… to było takie miłe. Pomyśleć, że właśnie jadę do domu na Święta. Nie wiem czemu, ale zrobiło mi się tak miło, od razu ten powrót był inny od poprzednich i od następnych.

Teraz chwila odprężenia (podczas, i po której nie będę mieć wyrzutów sumienia, że się obijam, a nie robię na studia!!!), i spanie. Długie spanie w domu. Mmmmmm, kooocham to!!!

I specjalnie piosenka dla Waceka, która również dla mnie co nieco znaczy:

Miłych przygotowań, bubersonfani!

:*

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *