tearing me apart

Rozerwałam wszystko. Podarłam, poczułam, że kręci mi się w głowie. Oślepiły mnie promienie słońca, przeświecające przez liście. Kręcę się, szybko, kręcę się, nie zważam na świat. Moja dusza upada i wznosi się razem z moim żołądkiem. Śmieję się jak szaleniec. Płaczę jak szaleniec. Świat wiruje razem ze mną, wariatka tańczy, a wariatka tańczy… Kołyszę się w takt muzyki, która brzmi w mojej głowie. Muzyki równie szalonej jak ja sama. Dokąd to wszystko prowadzi? Wiesz… Stanęłam i spojrzałam ci w oczy. Wiesz, nie wiem. Zakreśliłam ręką nieokreśloną przestrzeń. To wszystko może w ciągu sekundy rozkwitnąć. I może być zgładzone. Jaki ja mam na to wszystko wpływ? Przygryzłam wargę. Moment zawahania. Zły moment, kiedy do oczu napływają mi łzy melancholii, ronione nad własną niedolą. Skup się, skup się, skup się… Nie daj poznać. Zakop uczucia. Próbuję czasem myśleć, że to, co się dzieje, jest niezależne ode mnie. Próbuję zwalić swoje błędy na świat, na ludzi, na zwierzęta, na rośliny, na robaki, na pogodę… a prawda jest taka… gdzie idziesz? Dlaczego uciekasz? Biegnę za tobą. Łapię cię za rękę. Patrzysz na mnie z przerażeniem, bledniesz, jakbyś zobaczył ducha… Wiesz, świat również dla mnie jest okrutny. To naprawdę nie tylko moja wina, to szaleństwo. Wiem, że mnie już nie chcesz, nie wiem, dlaczego cię tracę i nic z tym nie mogę zrobić. Ja ciebie tracę a ciągle topię się w tym spojrzeniu i drżę pod tym dotykiem. Kołyszę się w takt oddechu. Nie uciekaj, tylko powiedz, jak ty to robisz, za zasłoną tej niedostępności. Za zasłoną nieodwzajemnionych uczuć. Spoglądam na ciebie i pławię się w swojej rozpaczy. Będę smutna na zawsze. Wezmę swój ból jak słodki bagaż, jedyne, co mi po tobie zostanie oprócz kołaczącego się obrazu w głowie, odbijającego się raz po raz, twojej pięknej twarzy, cudownych oczu, które patrzą i mówią, że nikogo już tak nie pokocham, nikogo już tak nie będę chcieć… Nikt nie będzie potrafił zbudować tak cudownego dystansu, takich marzeń o jednym pocałunku, który na pewno ma smak czekolady…

Rozdziera mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *