will you still love me tomorrow?

„Im większe w człowieku wewnętrzne rozbicie, poczucie własnej słabości, niepewności i lęk, tym większa tęsknota za czymś, co go z powrotem scali, da pewność i wiarę w siebie”.

Antoni Kępiński

 

Mam czasami taki czas, że jestem bardzo nieswoja. Bardzo nie wiem czego chcę i co sprawi, że poczuję się bardziej u siebie. Chodzę po domu nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Co chwilę zerkam na telefon i na komunikatory. One milczą, milcząc pogłębiają we mnie dziurę która domaga się kontaktu. Od kogokolwiek z kim potrafię wymienić więcej niż sześć zdań, które nie cieszą. Dzwonię w końcu tu i ówdzie, napiszę do kogoś, tak normalnie. Tak, że co słychać albo mam interes, zdając sobie sprawę z tego, że to przykrywka. Takie zwykłe szukanie kontaktu, bo mam taki czas. Nie wydaje mi się to czymś poważnym więc nikomu nie mówię. Teraz mówię, ale kto się domyśli.

To jest taki stan, że ciągle mi czegoś brak. Czuję się jak dziecko któremu brak uwagi i miłości. Pełnej uwagi i pełnej miłości, takiej co wybacza nielogiczne myślenie, absurdalne pomysły i zdecydowanie nie próbuje ich prostować. Tak jak nie prostuje się marzeń jeśli brzmią szczerze i pięknie. Chcę pochylenia się nade mną, chcę bez poczucia winy mówić o sobie, próbując zalepić tą dziurę która ciągnie ze mnie spokój.  Potrzebuję człowieka jak ciepłego koca który chroni przed utratą ciepła i to ciepło dodaje. Najchętniej człowieka takiego, który wejdzie do mojej głowy, zapuka, przysłucha się myślom i pomoże. Czy jest ktoś kto potrafi czytać w myślach? Chętnie dowiem się jak się to robi. Zacznę od siebie, to jest pewne. Czasami sama siebie nie rozumiem. W dni jak ten w ogóle. Po prostu zalewam się herbatą i wracam do stanu pierwotnego.

Trochę teraz z siebie się śmieję, że piszę o czymś, o czym właściwie sama nie mam pojęcia. Wiem tylko, że tak mam, że chcę, żeby ktoś przyszedł, zgadł i poskładał mnie w kawałki. Poskładał, pogłaskał i pokazał jaki w życiu jest sens. Zrobił ze mną coś naprawdę wartościowego, powiedział o czymś mądrym z jego głowy. Myślę że w waszych głowach dzieją się rzeczy niestworzone. Bardzo mądre. Chciałabym kiedyś dowiedzieć się co myślicie.

Dzisiaj na przykład ktoś powiedział mi mądrą rzecz. Że jak się raz zacznie to już potem się do tego wraca. I ciągle wracam, wracam, masz rację. Kiedy już wydaje mi się że sprawdziłam i jednak nie jest tak różowo jak wydawało się u innych, ja wracam żeby sprawdzić jeszcze raz. Wracam żeby wreszcie dać się sparzyć, bo ostatni raz sparzyłam się tak bardzo dawno. Wracam żeby sobie udowodnić że potrafię, wracam trochę dla grubszej skóry, wracam bo ktoś tu ciągle jest, co często naprawdę mnie zadziwia.

Wracam żeby wiedzieć co myślicie, ponieważ ja sądzę, że poza ludźmi niewiele jest tak zaskakujących spraw na świecie. Czasem wracam żeby dowiedzieć się że dzikie ptaki za oknem to znakomity substytut realizacji wiecznej miłości do zwierząt. Wracam żeby sprawdzić czy chwila lenistwa pomoże w pracy, wracam żeby się przekonać o samotności i wracam żeby poczuć miłość. Miłości nigdy dość, miłość mam na co dzień, co minutę i wiem że na nią kompletnie nie zasłużyłam.

I wracam, bo wiem, wiem że będę mieć ją jutro.

Słuchane na pętli: https://youtu.be/IdB6O2fPC6c

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.