you always smile

Cudowny, deszczowy dniu. Taki mokry, zaciaptany, zasmarkany, zapłakany. Ile dostałam – to nie do ocenienia. Uśmiecham się do siebie, do Ciebie, Aniołku i dziękuję. Nie będę martwić się, że ten dzień już mija… dziękując, schowam go głęboko, do serca, ułożę w słoiczku, spojrzę na niego jeszcze raz i przytulę tak mocno! Wytarmoszę jak futerko mojego ukochanego pieska, zatęsknię, jak za wszystkim, co odeszło, czego nie mogę dotknąć….

Zatopię się w smaku, w zapachu, policzę wszystkie ślady twoich stóp, każdy uśmiech, drżenie powieki. Ukocham nawet śniadania o pierwszej po południu, nawet nie zmyte talerze. Mokry nos, uszy, łaskotki.

Aż bądź. Cudownie bądź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *