you can use my skin to bury secrets in

Ciepło. Ciepło, do granic możliwości, do czubków palców. Mam wrażenie, że moje ciało unosi się pięć centymetrów nad posadzką. Serce jeszcze wyżej – podskakuje radośnie wypełnione endorfinami, nadmiarem radości. Och, jak chciałabym Ci dać trochę tego, co czuję teraz. Mogłabym tak ciągle. Wiesz, jaką szczęściarą jestem, że mam tyle powodów do radości? Nie wygrałam w totka. Spoglądam na dni, które mijają. Nie zmieniłabym niczego. Och, dziękuję, że potrafię cieszyć się z życia. Z życia, które czasem mnie zgniata jak robaka, wyciskając resztki małego istnienia. Życia, któremu często grożę i wymachuję pięściami, bo go już nie chcę, bo mam dość. Powiedz mi, jak to się dzieje, że później i tak zaciskam zęby i żyję na przekór mojemu zmęczeniu, które tak manifestuję? Czuję się czasem jak małe, rozkapryszone dziecko, które obraża się, kiedy nie dostaje tego, co chce. Dziecko, którym właściwie jestem…

Ale nie dzisiaj. Nie wczoraj. Nie teraz, kiedy świeci słońce i lato opanowało całą przestrzeń. Teraz każdy dzień jest nowym wyzwaniem, błogosławieństwem, oczekiwaniem. Biegam, uśmiecham się do świata i do was i chcę wam to wszystko dać, co czuję teraz. To na pewno jakiś rodzaj magii. Powiedz mi, jak to się dzieje… albo nie, nie mów. Zamknę oczy i wszystko będzie falować delikatnie w rytm bicia mojego serca.

Czuję, że mogę śnić na jawie. Żyć marzeniami, z nich tkać kolejne dni, używać tę energię do ostatniej kropli. Żyć tak intensywnie, jak nigdy przedtem ani nigdy potem. Śmiać się do utraty tchu, płakać do wyczerpania sił. Nie chcę nic robić po trochu. Czuję, że takie życie może mnie uszczęśliwiać zawsze, tak, jak uszczęśliwia teraz. Wiesz zresztą, że tak możesz.

To dziwne uczucie. Takie lekkie jak puch, jak muśnięcie Twoich palców. Jak Twoja piękna, cicha miłość ukryta w sercu. Mogę usiąść w zamyśleniu, kołysać się w rytm uczuć, mogę biec i zachwycać się znów pięknym wieczornym niebem. Powietrze ma mój ulubiony zapach, zapraszający tam, gdzie dzieją się tylko piękne rzeczy.

Pokonam każdy lęk. Pokonam każdą przeszkodę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *