zostań

Kiedy ci przejdzie nasycanie się nią, kiedy zniknie tajemnica, kiedy wszystko już będziesz wiedzieć, gdzie pójdzie? Może będzie szukać czegoś co pomoże ci zapomnieć, tak że kiedy wróci, znów będziesz mógł się nasycać. Stworzy takie koło, po którym będzie ci uciekać, a ty nigdy się nie znudzisz. Koło, po którym w nieskończoność będziecie tańczyć tango. Okryje się sztuczną mgłą niepewności, która będzie cię kusić a ją ciągle napełniać wątpliwościami, czy to dobrze. Stworzy między wami wielką przepaść, przez którą będziesz do niej skakał i szukał za mgłą. Nie będziesz wiedzieć o wszystkim co robi, żeby uratować to co się kończy. Kończy się jak wszystko, z tym że ona nie potrafi godzić się z koleją wszystkich rzeczy na świecie.

Kiedy minie ten magiczny czas którego czepia się z rozpaczą, zacznie kłamać. Będzie kłamać sama sobie że wszystko co piękne jest nie przeminie, że się nie opatrzy i nigdy nie wyblaknie. Będzie wskazywać palcem mijane pary staruszków i mówić że to przecież potwierdzenie. Nie usunie nigdy z serca wiecznego lęku o twoje zdrowie i odejście od niej. Jej ścieżka przez życie przybiera naprawdę nieciekawy tor. Wygląda na to że jest na niej miejsce dla dwóch osób. Co się stanie, kiedy zostanie jedna? Kto jej powie jak utrzymać przy sobie kogoś tak bardzo rzeczywistego, stojącego tutaj, ale myślami tam gdzie ona nie sięga?

Kiedy przyjdą długie, wspólne wieczory, będzie stawać na głowie i uciekać, żebyś miał samotność. Zostawi miejsce dla tęsknoty, która będzie lekiem dla ciebie. Odkryjesz czym jest poczucie pustki kiedy jej nie ma. Wrócą łzy, dwie tylko, ale będą tam gdzie przez długie lata były tylko suche policzki. Wróci gama uczuć których do tej pory nie znałeś, przyjdzie wieczne oczekiwanie. Od czasu do czasu ulegnie złudzeniu, że już może być szczęśliwa. Może osiąść na dobre w twoich ramionach, znaleźć w nich swoje przeznaczenie i już nigdzie nie szukać. Będzie myśleć i przekonywać siebie i ciebie, że to właśnie wszystko co możecie osiągnąć i to naprawdę jest spełnienie. Zagłuszy natrętną myśl że jutro znów będzie uciekać po to żebyś został.

Kiedyś przemknie ci przez głowę myśl, że jest wszystkim czego ci trzeba w życiu i spojrzysz na nią tak jak patrzy się na pierwszą miłość pierwszy raz. W tej chwili podejmiesz wszystkie ważne decyzje i choć to uleci jak podmuch letniego wiatru, zagnieździ się i uśnie. Obudzi się w momencie na który nikt nie będzie czekał, na który nikt z was nie będzie miał nadziei. W momencie poprzedzającym chwilę przed rozstaniem. Spojrzycie na siebie jak na rzeczy zupełnie obce, chwycicie się za ręce i nic nie będzie trzeba mówić. Na nowo odwrócicie porządek rzeczy, łzawy koniec przesłoni nowy początek. Zaciągnie mgiełkę niepewności i znowu będziecie szczęśliwi. Ona niespokojna, ty niewiedzący.

Kiedy ci przyjdzie umierać, to ona chwyci śmierć za czarny płaszcz, rzuci w przepaść i okryje mgłą. Odejdzie szybko, żeby się jej nie zrobiło żal, z natrętnym przeświadczeniem że tak nie powinna. Ale będziesz żył dłużej niż ona, bo po nią śmierć wygramoli się i przyjdzie niespodziewana. Zresztą ty nie wiesz o wszystkim co zrobiła żeby nie zmierzyć się nigdy z koleją rzeczy na świecie. Zostaniesz taki zdziwiony, bezradny, samotny, stojący na skraju przepaści z której wyszła po nią śmierć. Nad przepaścią którą przeskakiwałeś żeby się do niej dostać, która podsycała twoją miłość. Potem odejdziesz i pójdziesz szukać swojego szczęścia gdzieś indziej, nigdzie go nie zaznając, bo nikt nie stworzył już takiego koła jak ona. Nikt tak fanatycznie jak ja nie bał się konsekwencji przemijania, w końcu nikt nie złapał śmierci za rąbek płaszcza kiedy po ciebie przyszła.

Kiedy powiedzą za sto lat na lekcji polskiego że byli tacy, ona i on, co się kochali pięknie jak w książkach, to na pewno będzie o was.  Nikt tylko nie będzie wiedział ile to było lat uciekania, lat radości i dwa razy więcej smutku. Nikt nie powtórzy słów, które ranią do żywego i przecinają serce bardzo powoli. Nie powtórzą jak to jest kiedy nadzieja umiera naprawdę i otwiera się pod stopami czarna pustka. Zachowają w książkach tylko ogólny opis wyłożonej płatkami białych róż miłości. Wszyscy uwierzą w naszą historię, która waszą przestała być już wtedy kiedy ktoś postanowił ją zapisać. Staniecie się podkładką dla talentu pisarskiego pani po dziennikarstwie i inspiracją dla fotografów. Pokażą waszą owiniętą mgłą tajemnicy relację, której nawet wy nie rozumieliście. Każdy spojrzy, przeczyta, przemknie przez niego krótki dreszcz który odejdzie tak szybko jak ona. Potem odejdą z poczuciem niesamowitej pustki, bo każda miłość jest lepsza. Każda, która jest czyjaś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *